Sex z mamą

Autor: Adam | image

Pewnego wieczora poszłam się myć bo na drugi dzień rano miałam spotkać się z przyjaciółką. Weszłam do łazienki a za mną mama. Powiedziała że mam wziąść klucz ze sobą bo jej nie będzie. Mówię ok, ale mama jeszcze chciała mnie prosić do sypialni bym pomogła wybrać jej bluzkę na jutro. Mówiła że ma spotkanie w pracy więc bluzka musi być elegancka ale nie chce koszuli. Zapytałam się jej czy nie może iść w tym co ma na sobie bo to też jest całkiem elegancka. (mama miała na sobie czarną sukienkę z białą delikatną wstążką na biodrach, a ja miałam długie czarne jeansy i czerwono-granatową bluzkę). Mama odpowiedziała szybko że nie a ja zajrzałam do szafy. - I jeszcze jedno - zwróciła się do mnie. Odwróciłam się do niej twarzą.- Idę do kuchni jak byś mnie potrzebowała. - Ok. - Kocham cię. - Ja ciebie też - odpowiedziałam. Szukałam i przyniosłam do kuchni 3 bluzki w ręku. - Te są najbardziej w twoim stylu. - powiedziałam po czym odwróciłam wzrok z bluzek na mamę. Bluzki wypadły mi z rąk i spadły na ziemię. Widziałam mamę mastrubującą się. - Przyłącz się - powiedziała mama i podeszła do mnie. Zanim zrobiłam cokolwiek mama już była przy mnie i zaczęła mnie całować. Wpychała mi język do ust. Nie wiem jak to się stało ale już po sekundach znaleźliśmy się z sypialni. Mama zamknęła drzwi i połorzyła się na łóżku i poiągnęła mnie za rękę. Leżałam na niej i nie miałam żadnych szans na ucieczkę. Mama całowała mnie coraz bardziej namiętnie i poczułam że rozpina mi ostatnie guziki bluzki. Po chwili przedmiot już leżał na ziemi. Mama już zajęła się stanikiem, który już po chwili leżał przy bluzce. Teraz mama leżała nade mną i lizała mi sutki. Stwardniały. - Jesteś dziewicą czy czegoś nie wiem? - zapytała się - Jestem. Nie odpowiedziała. Zaczęła słychać mi rękę do spodni. Poczuła moją muszelkę przez majtki i zaczęła lekko ugniatać. Drugą ręką majstrowała przy rozporku i guziku od spodni. Rozpięła i zaczęła powoli zsuwać mi spodnie. Spodnie już leżały na ziemi. Zaczęła zsuwać majtki ale nie wychodziło, bo mokre od soków przykleiły się do mnie trochę. Więc mama zaczęła mnie całować po całej twarzy potem dekolt, biust, brzuch. Szybkim ruchem zdarła mi majtki które trafiły na ten sam los co inne moje ciuchy. Teraz leżałyśmy zupełnie nagie. Mama usiadła mi rozkraczona na twarzy. - Liż mnie tam! - rozkazała. Liznęłam parę razy. I mam zaszła z łóżka i wyjęła z szuflady wibrator. - Teraz poczujesz jak to jest się kochać! - krzyknęła Nowy. Ustawiła urządzenie na maksa i włożyła mi go do cipki. Wiłam się i wrzeszczałam mama mnie podniosła i usiadłam nadal wrzeszcząc. Znów leżałam lecz na boku. Czułam ból z przodu i język mojej mamy w mojej dupie. Mama wyjęła wibrator, włożyła do szuflady i zaczęła zlizywać soki z mojej cipy. Potem wbiła mi język do cipy i lizała. Wyjęła. Przygotowała aż 4 palce jednej ręki, a drugą rozszerzyła mi cipę. Włożyła palce i wierciła. Po chwili całą jej dłoń aż po nadgarstek miałam w swoim wnętrzu. Wierciła minę cipie, drugą ręką macała dupę a językiem pieściła piersi. Ja nie miałam co zrobić z moimi dłońmi. - Macaj mnie! - krzyknęła Obcajywałam jej muszelkę, potem ściskałam cycuszki matki. Obie wiedzieliśmy strasznie rozkraczone więc języka użyłam do lizania (w przeciwieństwie do mojej) owłosioną cipę mamy. Potem puściłyśmy się i stykałyśmy pochwami śpiąc. Czekajcie na 2 część.

Sex z matką kolegi

Autor: Adam image

w sypialni nie miałem już tyle odwagi, aby zbliżyć się ustami do jej "ciasteczka". Ściągnąłem tylko podkoszulek i spodnie. Ona leżąc na plecach na łóżku, zagryzła wargę, wzięła w dłoń mojego członka i delikatnie naprowadziła go "do siebie". Sex dla mnie był wspaniały - może dlatego że pierwszy w życiu, ale jej chyba też było dobrze... Kochaliśmy się jakieś 15min, potem ja już byłem dość zmęczony i ona powiedziała, żebyśmy skończyli, bo zaraz może przyjść syn (mój kumpel). Ubraliśmy się zatem, pocałowałem ją jeszcze tylko i udałem się do pokoju kolegi. Ona została w sypialni. Kolega przyszedł dokładnie o 19.45, porozmawiałem z nim, choć w ogóle nie wiem o czym mówiliśmy... Byłem tak podniecony zaistniałą sytuacją. Udałem się potem do drzwi, powiedziałem jego mamie tylko "głośno" do widzenia. Ona z lekką jakby radością powiedziała: "Cześć..." Cieszę się, że nie podeszła wtedy do drzwi. Heh, od tej dwa razy się widzieliśmy. Taa... nadal te spojrzenia... Hmmm... Może kiedyś "replay" ...

Mamuśki

  • Ja mialem przyjemność przespać sie z matka kolegi wspaniała kobieta 40 a ile miala seksapilu, az dzisiaj cieknie mi slinka jak to wspominam

Strony